
78 lat temu, 19 lutego 1947 roku, na mocy wyroku komunistycznego sądu, w dzierżoniowskim więzieniu stracony został żołnierz Armii Krajowej, Mieczysław Jeruzalski.
Urodził się 1 października 1926 roku w Kłodzie Dużej na Podlasiu. Przynależał do oddziału AK „Czarnego Olka”. Po 1945 roku działał na terenie Dolnego Śląska w ramach organizacji niepodległościowej „Wolność i Niezawisłość”.
Okoliczności jego śmierci są bardzo tragiczne. Został on zamordowany intencjonalnie na kilka dni przed planowanym wejściem w życie ustawy amnestyjnej i złagodzeniem wyroków. Miał zaledwie 20 lat.
Mieczysław Jeruzalski był jednym z trzech żołnierzy AK straconych po wojnie w dzierżoniowskim więzieniu. Wcześniej, 17 stycznia 1947 roku straceni zostali jeszcze Jerzy Kaszyński i Jerzy Pizło.
W aktach straconych nie odnotowano żadnych informacji o postępowaniu władz więziennych z ciałami skazańców. Gdzie dokładnie spoczęły ciała trzech żołnierzy wyklętych, nie wiadomo do dzisiaj. W 2008 r. wrocławski IPN przeprowadził na terenie cmentarza parafialnego badania georadarem, ale ich szczątków nie udało się odnaleźć.
Pamiętajmy w tym szczególnym dniu o wszystkich ofiarach strasznych wydarzeń tamtego czasu.